Wspomnienia z wycieczki

W dniu 22 IV 2026r klasa 6 była na wycieczce szkolnej w Górkach Małych na Śląsku w Chlebowej Chacie położonej w dolinie Brennicy, w malowniczej północno-zachodniej części Beskidu Śląskiego.

Cóż tam zobaczyliśmy, czego posmakowaliśmy, jakie zapachy nas otaczały, co robiliśmy – posłuchajcie krótkiej relacji. Staropolskim zwyczajem gospodarz pan Dudys zaprosił nas do XIX wiecznej chaty. Opowieściom o tym jak wypiekano chleb, jak zakładano pasieki, jak pozyskiwano miód, jak wyrabiano masło i śmietanę oraz jakich sprzętów używano do wyrobu tych smakołyków nie było końca. Zanim zasiedliśmy do wspólnego stołu by pokosztować produktów wcześniej musieliśmy je sami zrobić.Doskonaliliśmy umiejętności, które wymagały siły np. kręcenie żarnem, formułowanie chleba w tzw. „słomiankach” oraz wypiekanie chleba w piecu. Wszystko po to,aby ostatecznie ukroić pajdę chleba.

Pan gospodarz zapoznał nas i opowiedział o 4 rodzajach zbóż. Mogliśmy zobaczyć i odróżnić: pszenicę, owies, żyto i jęczmień oraz dowiedzieliśmy się jakie wyroby/produkty mamy na naszych stołach z tych roślin.

Nie można pominąć wewnętrznej organizacji przestrzeni w takim domu. Wewnątrz na środku  znajduje się duży piec, po stronie prawej umieszczone są sprzęty gospodarstwa domowego, po stronie lewej znajduje się fragment kuchni ze stołem i komodą, a zaraz za nią jest wydzielona część sypialna. Nie ma tam ani jednej ściany. Nawet część gdzie domownicy myli się nie została rozgraniczona, a na zdjęciu można zobaczyć w jakiej wannie dbano o higienę osobistą. Życie rodzinne odbywało się w otwartej przestrzeni.

Ponadto zapoznano nas z narzędziami, które były potrzebne ludziom do codziennego życia, między innymi: bezmian –waga bez skali, magiel, packa na muchy, podgrzewacz do stóp, mieszalnik do robienia powideł, maszynka do cięcia fasoli i szparagów, trzepnik, maźniczka, centryfuga separator. To były sprzętyi narzędzia, których technologia została unowocześniona i  rozwinięta z biegiem lat, a która służy  mam do dziś.  

Aha, nie można nie wspomnieć o dachówkach położonych na dachu stodoły oraz fortepian. Mają one swoje pochodzenie z okolicy Ciska. (zdjęcia)

Co nam to dało……… wiele, bo wiele zobaczyliśmy, doświadczyliśmy ciężkiej pracy opartej na prostych narzędziach i sprzętach, nabyliśmy wiele umiejętności, które wymagały siły fizycznej, precyzji oraz wyczucia, poczuliśmy ciepło domowego ogniska.

To był hit turystyki wiejskiej. Ci, którzy mieli okazję uczestniczyć w tej edukacyjnej wycieczce zapraszają do odwiedzenia tego uroczego miejsca.

Zdjęcia są obrazem naszych działań i świetnej zabawy.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *